Etna – walka z własnym Ja

Jakiś czas temu, pisałem na temat mojej wycieczki na Sycylię. Jak można za nie wielkie pieniądze zorganizować tam kilkudniowy pobyt. Wspomniałem tam również o wycieczce na największy aktywny wulkan Europy. Mowa tu o Etnie, nad którą chciałbym się trochę mocniej skupić. Ponieważ głównym celem mojego wyjazdu do Włoch, był owy wulkan. Ale wszystko po kolei.

Etna – czynny stratowulkan we Włoszech, na wschodnim wybrzeżu Sycylii. Jest to obecnie najwyższy i największy w Europie stożek wulkaniczny.

Etna zajmuje powierzchnię co najmniej 1250 km². Wulkan zaczął powstawać ok. 500 tys. lat temu. Pierwsze wzmianki o erupcjach pochodzą z ok. 1500 roku p.n.e.; szacuje się, że od tamtego czasu do dziś było ponad 200 wybuchów. Aktualna wysokość to ok. 3340 m n.p.m. (z uwagi na aktywność wulkanu wartość ta ulega ciągłym zmianom).

Od 1987 roku część obszarów Etny chroniona jest poprzez Park Regionalny Etna. W 2013 roku wulkan został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

DSC_0302

Wyjazd na Sycylię nigdy nie był przeze mnie mocno planowany, gdyż nie jestem fanem europy – zachodniej. Lecz los chciał trochę inaczej, podsyłając mi ofertę tanich lotów do Katanii (180 zł w dwie strony). Grzechem było nie skorzystać, zważywszy na to że pogoda w Polsce wahała się między -5 a 0 stopni. Pytanie teraz co zobaczyć w tej Italy, tu z pomocą przyszedł Trip Advisor. Pierwsze miejsce w rankingu najlepszych atrakcji, zajmowała tam Etna. Po dokładniejszym zapoznaniu się z tematem, wiedziałem że będzie to główny cel mojej podróży.

 

Jeśli wybieramy się na wycieczkę, nie ograniczajmy się harmonogramem podróży. Typu dziś muszę zobaczyć to, to i jeszcze tamto. Muszę wstać o tej i o tamtej godzinie. Niech nasza wyprawa kształtuje się własnym życiem, my zróbmy tylko jedno, postawmy sobie jakiś konkretny cel. Przykładowo jeśli chcemy zrobić trip z Warszawy do Hiszpanii, nie planujmy całej trasy. Postawmy sobie tylko jakieś zadanie np. że chcemy dotrzeć do Barcelony. Tak jak ja, za cel postawiłem sobie wejście na Etnę. Reszta moich przygód na Sycylii, była już w rękach losu.

DSC_0360

Czasem niestety los bywa złośliwy, nie dając nam, bądź utrudniając realizacje zadań. Tak było tym razem i u mnie. Kupując bilety na dworcu autobusowym, temperatura wynosiła ok 20 stopni. Na stacji startowej u podnóży wulkanu, pogoda zmieniła się nie do poznania. Temperatura spadła do 3 stopni, wiał silny porywisty wiatr który utrudniał poruszanie. Dodatkowym utrudnieniem był świeży śnieg, który spadł w nocy. Stałem pod stacją kolejki nie wiedząc co zrobić, przeleciałam 2000 km żeby wejść na górę i miał bym tera zawrócić. Autobus powrotny miałem dopiero za sześć godzin, na dolnej stacji znajdowała się wyciąg kolejki, która nie działała przez złe warunki pogodowe i trzy restauracje.

Chwile pomyślałem, zebrałem myśli i mówię: Jestem Januszem Polskiej turystyki, nie po to wydałem prawie 7 euro. Żeby nie spróbować, co ja powiem znajomym czy ludziom którzy śledzą moje wojaże. Jestem w końcu Polaczek w Podróży, idę!!! 

DSC_0349

Jak pomyślałem tak zrobiłem. W życiu robiłem wiele głupich rzeczy, ale ta zajęła na pewno miejsce w pierwszej dziesiątce. Na wysokości ok 2300 m. wiedziałem że nie dam rady iść dalej. Lodowaty wiatr wiał coraz to mocniej, widoczność była bardzo ograniczona a moje stopy, co kilka kroków zapadały się w śniegu. Czas lepiej zawrócić, niż strugać z siebie kozaka i zostać wspomnieniem dla bliskich.

Gdy schodziłem na dół, pogoda była już po mojej stronie. Szare gęste chmury, zniknęły jak by je ktoś wymazał, na niebie górowało słońce i piękna panorama Etny. Czas który pozostał mi na przyjazd autokaru, poświęciłem na zwiedzenie mniejszych kraterów i wyciszenie się. Gdyż góry to najlepsze lekarstwo, jeśli tylko mamy do nich szacunek i wiemy jak się z nimi obchodzić.

DSC_0347

Pomimo że nie zdobyłem szczytu Etny, nie żałuję tej podróży. Ponieważ dała mi kolejną lekcję życia, dzięki niej poznałem nowych ludzi, smaki i zwyczaje. Zapomniał bym o najważniejszym, uciekłem chodź na chwile od Polskiej zimy.

Polaczek W Podróży.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s